2 - 7 kwietnia 2005 r

Jan Paweł II odszedł do domu Ojca w sobotę, 2 kwietnia 2005 roku, o godz. 2137.

2 kwietnia 2005 2 kwietnia 2005
Wieść o śmierci papieża zastała na Placu. św. Piotra dziesiątki tysięcy Rzymian, modlących się o jego zdrowie...

Tuż przed śmiercią Jan Paweł II popatrzył w stronę okien wychodzących na plac św. Piotra, gdzie wierni modlili się w Jego intencji. Jak podał dziennik "La Repubblica", Papież próbował podnieść rękę, jakby chciał po raz ostatni pobłogosławić wiernych. W końcu powiedział: "Amen".

Wcześniej, o godz. 20 w obecności Papieża odprawiono mszę św. do miłosierdzia Bożego. Ojciec Święty ponownie przyjął wiatyk (komunię świętą dla umierających) i sakrament namaszczenia chorych.

W chwili śmierci Papieża otaczali rodacy: był arcybiskup Stanisław Dziwisz, który od wielu dni nawet na moment nie opuszczał Papieża, oraz drugi sekretarz Papieża ks. Mieczysław Mokczycki, arcybiskup Stanisław Ryłko, kardynał ze Lwowa Marian Jaworski i przyjaciel Papieża ks. Stanisław Styczeń. Przy Janie Pawle II był także jego osobisty lekarz dr Renato Buzzonetti, a w oddali agonii towarzyszyły polskie siostry sercanki i dwaj inni lekarze.

W chwili śmierci Papieża mocno trzymał za rękę abp Dziwisz. Chwilę potem do prywatnego apartamentu Jana Pawła II weszli watykańscy dostojnicy, z sekretarzem stanu Angelo Sodano i najbliższym współpracownikiem Papieża z kurii rzymskiej kardynałem Josephem Ratzingerem.

Zgodnie z komunikatem, który ogłosił Watykan, Jan Paweł II zmarł wskutek wstrząsu septycznego i nieodwracalnej niewydolności sercowo-naczyniowej. Lekarskie potwierdzenie śmierci trwało ok. 20 minut.

2 kwietnia 2005
Gdy jego serce przestało bić, 100 tysięcy wiernych na placu Świętego Piotra wciąż modliło się o zdrowie Jana Pawła II. Watykańscy dostojnicy ze stopni Bazyliki Świętego Piotra prowadzili Różaniec i Litanię do Wszystkich Świętych.

"Nasz ukochany Ojciec Święty Jan Paweł II odszedł do domu Ojca" - powiedział przed godz. 22 arcybiskup Leonardo Sandri rozmodlonemu tłumowi. Na placu na chwilę przerwano głośne modlitwy, zapadła cisza, ludzie pochylili głowy, niektórzy klękali. Potem - włoskim zwyczajem - zgromadzeni pożegnali Zmarłego oklaskami.

Wkrótce nad Watykanem rozległo się bicie dzwonu z Bazyliki św. Piotra, któremu zaczęły wtórować dzwony kościołów całego Rzymu. Na placu wrócono do modlitwy.

- Przyszliśmy tu odprowadzić naszego ojca na drugą stronę. Wiedzieliśmy, że z tej drogi nie ma już odwrotu. Ale On sam pokazał, jak ufać Bogu do samej śmierci - mówił jeden z włoskich biskupów.

czuwanie czuwanie

Przybysze z całego świata chcieli, by Jan Paweł II do ostatniej chwili na łożu śmierci był pewien, że oni są przy nim. Jeszcze na pół godziny przed wiadomością o śmierci Papieża Hiszpanie z gitarami śpiewali skoczne piosenki na Jego cześć. Pielgrzymi z Ameryki Łacińskiej okrzykami próbowali sięgnąć do Jego apartamentów, jak w czasach gdy młody Jan Paweł II na takie wezwania z placu św. Piotra wychodził do swego okna.

2 kwietnia 2005
Gdy jego serce przestało bić, 100 tysięcy wiernych na placu Świętego Piotra wciąż modliło się o zdrowie Jana Pawła II. Watykańscy dostojnicy ze stopni Bazyliki Świętego Piotra prowadzili Różaniec i Litanię do Wszystkich Świętych.

Polacy klęczeli na placu w milczeniu. - To dla nas koniec dotychczasowego życia. Nic już nie będzie takie samo - mówili pielgrzymi z Krakowa.

Włoskie media twierdzą, że dopełniono tradycyjnych rytuałów i kardynał kamerling (jeden z opiekunów pałacu papieskiego) Eduardo Martinez Somalo po śmierci Papieża podszedł do niego i po lekkim uderzeniu młoteczkiem w Jego czoło jeszcze raz potwierdził: "Vere papa mortuis est" (Zaprawdę, Papież nie żyje), po czym zdjął z jego palca pierścień biskupi. Kamerling zapieczętował pokój i gabinet Papieża.

2 kwietnia 2005 2 kwietnia 2005
Członek Gwardii Szwajcarskiej zamyka brązowe drzwi pod portykiem bazyliki św. Piotra. Są one tradycyjnie zamykane od wieków w razie śmierci papieża (i pozostają zamknięte aż do wyboru następcy).

Oficjalny akt zgonu sporządzono następnego dnia i wtedy zgodnie z kanonami Kościoła jeszcze raz zgon Jana Pawła II potwierdzili watykańscy dostojnicy na czele z Camillem Ruinim, rzymskim wikariuszem Papieża. "Urodzony w Wadowicach papież Jan Paweł II nie żyje" - potwierdzili kardynałowie.

Następnego dnia, w niedzielę 3 kwietnia, o godz. 10oona Placu św. Piotra odbyła się msza św. za duszę Jana Pawła II. Przewodniczył jej watykański sekretarz stanu kardynał Angelo Sodano.Po mszy o godzinie 12oo odmówiono Regina Coeli - modlitwę maryjną odmawianą w okresie wielkanocnym w miejsce modlitwy Anioł Pański.

Sala Klementyńska Sala Klementyńska

Ciało Jana Pawła II zostało wystawione W Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego. Ostatni hołd oddali mu wszyscy współpracownicy i przyjaciele, najwyżsi dostojnicy państwowi i kościelni.

Sala Klementyńska Sala Klementyńska

Zgodnie z prastarą tradycją Kościoła, na papieskich marach leżał Pastorał symbolizujący władzę, a Jan Paweł II miał papieską mitrę. Zgodnie z przywilejem przejętym od rzymskich cesarzy na nogach miał purpurowe buty, oznaczające jego dostojeństwo.

Na wieczór i noc z niedzieli na poniedziałek na plac św. Piotra zapowiedziano kolejne modlitwy i czuwanie.

Sala Klementyńska Sala Klementyńska

Następnego dnia po południu kardynał kamerling Eduardo Martinez Somalo poprowadził krótką modlitwę, po której ciało zostało przeniesione w uroczystej procesji do bazyliki św. Piotra. Chór śpiewał psalm 22, zaczynający się od słów "Bóg jest moim pasterzem, nie brak mi niczego".

Sala Klementyńska Sala Klementyńska

Dwunastu mężczyzn przeniosło na marach ciało papieża Jana Pawła II z Sali Klementyńskiej Pałacu Apostolskiego do Bazyliki św. Piotra. Trasa prowadziła przez Spiżową Bramę i Plac św. Piotra. Mary eskortowała Gwardia Szwajcarska.

procesja do bazyliki procesja do bazyliki

W procesji szli członkowie kolegium kardynalskiego, biskupi oraz inni duchowni, śpiewając litanię do Wszystkich Świętych. Za marami podążał m.in. były osobisty sekretarz papieża arcybiskup Stanisław Dziwisz.

Sala Klementyńska Sala Klementyńska
Watykan, Plac św. Piotra, 4 kwietnia 2005 rok. Twarz arcybiskupa Dziwisza mówi nam wszystko. To jego dłoń trzymał umierając Karol Wojtyła. Po drugiej stronie w pierwszym rzędzie współpracowników arcybiskup Leonardo Sandri

Na placu zebrały się dziesiątki tysięcy wiernych. Widać było powiewające polskie flagi z kirem. Kiedy niesione przez dziesięciu szambelanów papieskie mary pojawiły się na placu, zgromadzeni tam Włosi zaczęli głośno klaskać. Aplauz powtarzał się kilka razy - zawsze kiedy na wielkich ekranach pokazywano zbliżenie ciała papieża. Oklaski to w Wiecznym Mieście wyraz hołdu, oddania i miłości zmarłemu. Tuż przed wejściem do Bazyliki ciało odwrócono, a wezgłowie uniesiono do góry. Jan Paweł II Wielki żegnał się z placem św.Piotra, a plac z Nim...

bazylika św. Piotra
Ciało Jana Pawła II na katafalku w Bazylice św. Piotra

Po wniesieniu ciała Papieża do Bazyliki i ustawieniu na katafalku, watykański kamerling kardynał Eduardo Martinez Somalo odprawił obrzęd okadzania i pokropienia ciała wodą święconą. Następnie została odprawiona liturgia słowa przy marach z ciałem Jana Pawła II. Po liturgii słowa kardynałowie oddali hołd zmarłemu.

bazylika św. Piotra bazylika św. Piotra

O godzinie 1945 świątynia została otwarta dla wiernych chcących oddać hołd Papieżowi. Wierni przechodzili przed katafalkiem, na którym złożono ciało papieża. Gwardia Szwajcarska pełniła wartę honorową.
Tłumy ludzi, godzinami stojąc w długiej kolejce, cierpliwie czekały, by móc złożyć ostatni hołd...

bazylika św. Piotra

Na wieczór i noc na placu św. Piotra zapowiedziano kolejne modlitwy i czuwanie.
Do ostatniej chwili przed pogrzebem tłumy pielgrzymów zjeżdżały do Rzymu, aby czekając modlitewnie w długiej kolejce, doczekać momentu, by złożyć Janowi Pawłowi Wielkiemu hołd.


tekst na podst. KAI, PAP, www.wyborcza.pl
fot. AP


do górydo góry

© Copyright 2005 by Ritt&Leo ® - kontakt: webmaster@grzegorzki.vbiz.pl