HOMILIA NA IX. NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ

(2 czerwca, niedziela)




Za nami piękny czas wspólnej duchowej podróży w głąb nas samych i w głąb Tajemnicy Boga i Jego Kościoła, naszej Matki.

Dziś przychodzi do nas Anioł Pański i mówi nam: "Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba." (Dz 1:11)

Jezus już pojutrze przyjdzie do nas, i to nie sam, ale w towarzystwie największych Apostołów swego Miłosierdzia, Świętej Siostry Faustyny i Błogosławionego Jana Pawła II. Po zakończonych wczoraj misjach świętych, możemy mieć pokusę dwojakiego rodzaju:

1. Pokusę wpatrywania się w miniony czas misji i tęsknoty za nim, co spowoduje, że nie ruszymy naprzód.

2. Pokusę powrotu w wir codziennego życia i zmartwień, a w ten sposób roztrwonienia, jak ten przysłowiowy Grześ, co szedł przez wieś, skarbu, który tak skrzętnie przecież nagromadziliśmy w naszej pielgrzymiej sakwie w czasie misji świętych.

Jedyną rozsądną opcją, jaką mamy w tej sytuacji, to powrócić do Wieczernika, jak kazał swoim uczniom Jezus, by oczekiwać modlitewnie we wspólnocie daru z nieba - Mocy Ducha i Pięćdziesiątnicy naszej wspólnoty grzegórzeckiej.

Przed nami Triduum Sacrum - dziś, jutro i pojutrze. Każdy z tych dni ma swój sens i swój cel.

Dziś mamy dzień Pański - a w nim dwie ważne sprawy do załatwienia. Pierwsza to powrót do Pana Boga po otrzymaniu wielkiej łaski misji i po prostu, po ludzku - podziękowania Mu za to. Jeden z dziesięciu trędowatych tylko wrócił, by chwalić Boga za dar uzdrowienia. My wróciliśmy dziś do naszej światyni, by Bogu serdecznie podziękować.

Druga sprawa - to nasza misyjna jałmużna, której sens i znaczenie wyjaśniłem w minioną niedzielę, a szczegóły opisałem w liście w Ważnej Sprawie, który do Was napisałem, a z którym, jak ufam, zapoznaliście się w minionych dniach.

Modliliśmy się w czasie misji świętych za siebie nawzajem, pościliśmy, wyciszyliśmy się przez cały tydzień. Pozostaje nam dziś jałmużna, konkretny dar miłosiernego serca dla dobra naszych dzieci w Kiabakari, które potrzebują dobrej szkoły. Po tej Mszy świętej przyjaciele misji w Kiabakari będą czekać na Was przy wyjściach z kościoła. Dopełnijcie, proszę, te misje święte, Waszym serdecznym darem, za który z góry dziękuję w imieniu naszych dzieciaczków w Kiabakari.

Jutrzejszy dzień to liturgiczne Wspomnienie Męczenników Ugandyjskich. Misja w Kiabakari zrodziła się z misji Zanaki, której Patronem są właśnie Męczennicy z Ugandy.

Jutro setki tysięcy pielgrzymów zgromadzi się w Namugongo, miejscu, gdzie św. Karol Lwanga i Jego towarzysze zostali żywcem spaleni za wiarę i za odmówienie apostazji. Dzięki pracy Ojców Białych, zwłaszcza Ojca Simona Laurela, którzy - w przeciwieństwie do innych współczesnych im misjonarzy, nie katechizowali po łebkach, lecz przygotowali dokładnie katechumenów do Chrztu Świętego, Męczennicy Ugandyjscy wytrwali w wierze odważnie aż do męczeńskiej śmierci.

Jutro też rozpoczyna się rok przygotowań do obchodów 50-lecia kanonizacji Męczenników Ugandyjskich przez Ojca Świętego Pawła VI w 1964 roku.

A zatem jutrzejszy dzień niech będzie dniem modlitwy za nas samych o odwagę w głoszeniu Ewangelii i życia naszą wiarą w naszym środowisku życiowym, jak nasi bracia w wierze z Ugandy. Niech to będzie dzień modlitwy za misje Archidiecezji Krakowskiej na całym świecie. I o owoce naszych własnych misji świętych, które wczoraj zakończyliśmy. Proponuję odmówienie w naszych rodzinach lub indywidualnie Koronki do Miłosierdzia Bożego a także uczestnictwo w nabożeństwie czerwcowym, procesji eucharystycznej w ramach Oktawy Bożego Ciała i w wieczornej Mszy świętej wraz z Komunią świętą ofiarowaną w intencji o owoce naszych misji, owoce nawiedzenia Obrazu MIłosierdzia Bożego w naszej parafii oraz o owoce misji Kościoła Krakowskiego w świecie.

Wtorek to dzień bezpośredniego oczekiwania na obraz Pana Jezusa Miłosiernego i relikwii Apostołów Miłosierdzia w godzinach rannych. W Ewangelii porannej Mszy wtorkowej usłyszymy pytanie Jezusa: "Czyj jest ten obraz i napis?" (Mk 12:16). Tak pytał Jezus, patrząc na monetę. We wtorek my zapytamy Apostołów Miłosierdzia, towarzyszących obrazowi Jego Miłosierdzia wśród nas - 'Czyj to obraz i napis?' I będziemy szukać odpowiedzi i zgłębiać jego sens i znaczenie napisu przez 24 godziny nawiedzenia, od popołudniowych godzin wtorku, przez nocne czuwanie aż do chwili pożegnania obrazu i relikwii Apostołów Miłosierdzia Bożego w środe po południu.

Jakże ważne jest zapoznanie się z bogatym programem nawiedzenia w naszej parafii i ustawienia tak własnych spraw i czasu, byśmy zaczerpnęli Miłosierdzia Bożego w pełni. Używając obrazowego, przenośnego języka - idziemy czerpać Boże Miłosierdzie w Oceanie Jego Miłosierdzia przez nie łyżeczką do herbaty, tylko największym wiadrem, jakie tylko damy radę udźwignąć!

Co chcemy osiągnąć przez to nawiedzenie? Nasz Metropolita wyjaśnia nam w następujących słowach: "(Poprzez) pielgrzymowanie obrazu Jezusa Miłosiernego po naszych parafiach razem z relikwiami św. Siostry Faustyny i bł. Jana Pawła II. (...) chcemy (...) na nowo rozpalić "ogień miłosierdzia" w naszych sercach i zanieść go wszędzie tam, gdzie brak miłości i zrozumienia, jedności i przebaczenia. Pragniemy być wierni testamentowi bł. Jana Pawła II, który parafrazując słowa św. Faustyny powiedział: "Trzeba przekazywać światu ogień miłosierdzia. W miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście! To zadanie powierzam wam, drodzy bracia i siostry, Kościołowi w Krakowie i w Polsce oraz wszystkim czcicielom Bożego miłosierdzia, którzy tu przybywać będą z Polski i z całego świata. Bądźcie świadkami miłosierdzia!" (Jan Paweł II, Homilia, 17.08.2002).

(...) Św. Siostra Faustyna i bł. Jan Paweł II stają obok obrazu Jezusa Miłosiernego w swoich relikwiach jako świadkowie wielkiej miłości Boga do człowieka, ukazując nam możliwości odnowy duchowej człowieka i stosunków społecznych. Zachęcają nas byśmy odważnie przyjęli miłosierdzie przez zbliżenie się do sakramentu pokuty i otwarcie na Chrystusa w Komunii świętej (...)

"Nie spocznie ludzkość, dopóki nie zwróci się do Bożego Miłosierdzia!" Niech te słowa zapisane w Dzienniczku św. Siostry Faustyny i wielokrotnie powtarzane przez bł. Jana Pawła II, będą zachętą do otwarcia naszych umysłów i serc na głos Bożego Miłosierdzia". (Kardynał Metropolita Stanisław Dziwisz)

O to chodzi! Na nowo rozpalić OGIEŃ MIŁOSIERDZIA!

Toż to nowa Pięćdziesiątnica Kościoła. Naszego lokalnego Kościoła na krakowskich Grzegórzkach! To nowa Wiosna Ducha!

Zawierzam Matce Najświętszej, Matce Kościoła, Matce Bożej Nieustającej Pomocy, którą tak bardzo czcimy i kochamy w naszej świątyni, na Jej bocznym ołtarzu, te trzy dni otwartego Wieczernika oczekiwania widzialnej Pięćdziesiątnicy naszej wspólnoty parafialnej.

Niech Jezus Miłosierny w towarzystwie dwójki swych Apostołów Miłosierdzia, Świętej Siostry Faustyny i błog. Jana Pawła II, przyjdzie do nas na nowo, by wziąć w swe dłonie owoce naszych misji, by naszą wspólnotę przygarnąć do serca, tchnąć na nas na nowo swego Ducha Mocy i Pokoju, wybrać nas na nowo i posłać, by głosić odważnie całemu światu, począwszy od naszych Grzegórzek, Ewangelię, i pokazać wszystkim własnym życiem, co to tak naprawdę znaczy.
Amen.

ks. Wojciech Kościelniak

do górydo góry

© Copyright 2005 by Ritt&Leo ® - kontakt: webmaster@grzegorzki.vbiz.pl